Szkoła bez
stołówkowego dramatu
Rodzic klika, dziecko je, szkoła nie gotuje. Dwa dania, dwie zupy, można pominąć dzień. Koniec zbiórki w kopertach.
Obiad, którego nie trzeba zagłuszać ketchupem
Rodzic klika, dziecko je, szkoła nie gotuje. Dwa dania, dwie zupy, można pominąć dzień. Koniec zbiórki w kopertach.
Obiad, którego nie trzeba zagłuszać ketchupem
Hej, rodzic! Ja pilnuję zupy, Ty pilnujesz kliknięcia. Dziecko pilnuje, żeby nic nie zostało.

Jedno konto, kilka dzieci, menu na tydzień z wyprzedzeniem. Środa bez obiadu, bo wycieczka? Odhaczasz „pomiń” i śpisz spokojnie.
Nie gotujecie, nie liczycie groszy, nie tłumaczycie, czemu kotlet był smutny. My przywozimy podpisane posiłki. Reszta to przerwa na jedzenie.